Niespełna trzy godziny trwały nocne poszukiwania 54-latka, który wyszedł z domu i nie nawiązał kontaktu z bliskimi. Funkcjonariusze odnaleźli go śpiącego w polu kukurydzy. Mężczyzna wyszedł z domu w nocy i nie było z nim kontaktu. Mundurowi znaleźli go około 2 km od miejsca zamieszkania. Mężczyzna był wychłodzony, a kontakt z nim był utrudniony. Został przekazany pod opiekę zespołu ratownictwa medycznego.
W nocy (14.10) dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Sierpcu otrzymał zgłoszenie dotyczące zaginięcia 54-latka. Zaniepokojona rodzina poinformowała, że mężczyzna wyszedł z domu pod wpływem silnych emocji i nie wrócił. Bliscy obawiając się o jego bezpieczeństwo, poprosili o pomoc policjantów. Funkcjonariusze natychmiast rozpoczęli poszukiwania. Akcję poszukiwawczą prowadzono w rejonie nieużytków rolnych, miejsca zamieszkania mężczyzny i wszędzie tam, gdzie mógł on się pójść.
W poszukiwania włączyli się również strażacy Państwowej Straży Pożarnej w Sierpcu oraz strażacy z Ochotniczych Straży Pożarnych w Mochowie, Ligowie i Dziembakowie. W działaniach wykorzystano także dron wyposażony w kamerę termowizyjną, który umożliwił sprawdzenie trudno dostępnych terenów. Po niespełna trzech godzinach od zgłoszenia, 54-latek został odnaleziony śpiący w polu kukurydzy. Zaginiony był wyziębiony, a nawiązanie z nim kontaktu było utrudnione. Funkcjonariusze przekazali go pod opiekę zespołu ratownictwa medycznego.
To zdarzenie to kolejny przykład tego jak istotna jest szybka reakcja oraz współpraca służb w sytuacjach zagrożenia życia i zdrowia.
Asp. szt. Katarzyna Krukowska









